ďťż
Oczy zwierciadłem duszy




Woltus - Sob Paź 22, 2005 10:16
Czy zgadzacie się ze stwierdzeniem: oczy są zwierciadłem duszy? dlaczego/ Czym sie różnią oczy człowieka pełnego gniewu i złości od oczu czlowieka spokojnego i miłego?

Ja się z tezą zgadzam, nie potrafie jednak określić dlaczego. Co o tym myślicie?





prymitywizm - Sob Paź 22, 2005 12:07
Niczym. Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem w ogole, uważam je za przejaw próby romatyzowania świata, wiadomo, że oczy mogą wyrazić nastrój ale bez absurdów nie charakter człowieka, moga mówić co najwyżej o jego chwilowym stanie o tym co obecnie czuje czy się gniewa, jest smutny, prosi o coś etc.



Avallach - Sob Paź 22, 2005 12:40
Ja tam wiem tyle ze na podstawie teczowki i białka da sie rozpoznac niektore choroby. A co ze zdrowiem psychicznym to nie mam pojecia. Moze jest tak samo ?



Blanche [ZW] - Sob Paź 22, 2005 12:49
Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem... Nawet jeżeli chodzi tylko o chwilowy stan emocjonalny danej osoby, a nie charakter - owszem, często w oczach można wyczytać jaki jest obecny nastrój danej osoby, jednak od tej reguły jest duużo wyjątków.





Erill - Sob Paź 22, 2005 12:53
Niczym. Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem w ogole, uważam je za przejaw próby romatyzowania świata, wiadomo, że oczy mogą wyrazić nastrój ale bez absurdów nie charakter człowieka, moga mówić co najwyżej o jego chwilowym stanie o tym co obecnie czuje czy się gniewa, jest smutny, prosi o coś etc.



Blanche [ZW] - Sob Paź 22, 2005 13:01
Jeżeli chodzi o wspomniane przez Erill "złe oczy" chyba mogę legitymować się jako ich szczęśliwa - lub nie - posiadaczka. Jak wynika z zeznań pewnych osób, niekótrzy ludzie się mnie - a raczej mojego spojrzenia - boją. Poza tym, pewnego pięknego dnia przydarzyła mi się następująca historia: stałam w kolejnec na poczcie żeby wysłać jakiś list, zaś przede mną stała matka z małym dzieckiem w łóżeczku. W pewnym momencie poczułam na soebie czyjeś spojrzenie, więc zwróciłam wzrok w tamtą stronę. Uporczywie wpatrywało się we mnie rzeczone dziecko... Rozpłakało się, kiedy odwzajemniłam jego spojrzenie...



Vatra - Sob Paź 22, 2005 13:09
Hmmm jestem w połowie drogi... Z jednej strony nie wierze, że z oczu można wyczytać wszystko co jest w nas. Nastroje owszem, ale też nie zawsze. Ja podobno mam specyficzne spojrzenie. Kilka razy jak mówiłam coś o sobie i swoim charakterze ludzie mi odpowiadali: "rzeczywiscie jest w tobie cos takiego", "No masz coś takiego w oczach/spojrzeniu."
A spójrzmy na to w lżejszy sposób. Kobiety są podobno mistrzyniami w uwodzeniu spojrzeniem. Zalotne i długie spojreznie spod firanki rzęs. Ostre i zdecydowane. No i oczywiście sławetne "kurwiki" Zauwazcie jak trudno jest namalować oko. Jezeli malarz nie opanuje tej umiejętności to twarz wydaje sie płaska i bez wyrazu. Czyli jednak cos w tych oczach jest Ale nie twierdzę, ze widać w nich całą duszę.



DarkLight - Sob Paź 22, 2005 13:39
Jak Vatra nawiązała do rysunku - przy nieruchomej postaci (rysunek , zdjęcie) jedynie po mimice twarzy mozna odczytać nastroj. Oczy sa tutaj punktem kluczowym. Spojrzenie "z byka" , zawiedzione/smutne w doł , nieobene spojrzenie w dal czy swidrujące intensywnością w przód.

W większości niesprawdza się aby oczy były zwierciadłem duszy , ale napewno są wazną (najwazniejsza?) wskazówką przy odczytywaniu czyichś emocji. Moze dlatego , że z wiekiem opanowywujemy sztuke kamuflarzu emocji i mimiki twarzy a opanowac własne oczy jest trudno.

Oczy to dziwny punkt na twarzy człowieka. Znam 2 osoby , ktorym kolor tęczówek się nieco zmienia (w zalezności od pogody , nastroju czy złudzenie od padającego światła - trudno powiedziec , trudno uwierzyć , ale tak naprawde jest!) ba! nawet mi się nieco zmienia i tego tez nierozumiem (od niebieskiego do jasno-szarego).
Do tego dochodzi polysk lub tzw "błysk" - trudno sporządzic katalog wzroków i spojrzeń , ale w dziwny sposob - moze nieco podswiadomy - oczy zdradzaja najwiecej , nawet to co chce sie ukryc. Sprawdza sie to świetnie na ludziach ale dziala i na zwierzetach.
Mozna mieć "inteligentne spojrzenie" lub "oczy szaleńca" , ale czy to fatycznie trwały stan? Bardziej trwały niz "rozbiegane spojrzenie" czy "rozmarzone spojrzenie" - stan chwilowy ?

Stwierdzenie , że oczy są zwierciadłem duszy jest bardzo romantyczne i zapewne w takim tylko kontekscie moze funkcjonowac. Juz więcej o charakerze człowieka mowi jego barwa głosu i sposob mowienia, oczy zdradzaja tylko nastroj ale za to często robia to nawet jesli rozmówca chce go ukryć.



Erill - Sob Paź 22, 2005 14:02

Jeżeli chodzi o wspomniane przez Erill "złe oczy" chyba mogę legitymować się jako ich szczęśliwa - lub nie - posiadaczka. Jak wynika z zeznań pewnych osób, niekótrzy ludzie się mnie - a raczej mojego spojrzenia - boją

Anny, tylko jest dość zasadnicza różnica między złymi oczami a specyficznym/złym spojrzeniem. Bo na złe spojrzenie stać niemalże każdego. Nie miałam tego na mysli. Tylko złe oczy - to jest całość - wiąże się z tym sposób patrzecnia,jak Qrcze, nie wiem jak to opisać... coś takiego jest. Tak samo jak zimne oczy. Brrr... kiedyś sie spotykałam z facetem co miał zimne oczy. Wierzcie lub nie, ale oczy dokłądnie odzwierciedliły jego charakter..

A jeśli chodzi o kobiece, uwodzicielskie spojrzenie - to tak. Każda kobieta tak umie - i nie rzadko nawet sobie nie zdaje sobie z tego sprawy.

Jeszcze mi się coś przypomniało. Znam pewne bliźniaczki. Są identyczne. I bardzo ciężko je rozróżnić. Ale.. co ciekawe na zdjeciach od razu widać , któa jest która. Za sprawą włąsnie oczu i tego jak spojrzą... Natychmiast. Coś fasycującego...
Także na te "oczy" skłąda się wiele czynników, jak chociażby najczęściej podawane tu spojrzenie...



Ubiquit [ZW] - Sob Paź 22, 2005 15:11
Nie za bardzo jestem za tą tezą. Można wyczytać wiele z wyrazu twarzy, w którym oczy często grają istotną rolę, ale żeby od razu oczy zwierciadłem duszy. To by było zbyt proste, no a przynajmniej ja tak nie potrafię.


A jeśli chodzi o kobiece, uwodzicielskie spojrzenie - to tak. Każda kobieta tak umie - i nie rzadko nawet sobie nie zdaje sobie z tego sprawy.
Takich spojrzeń tylko wypatrywać.



Erill - Czw Paź 27, 2005 21:05

Erill napisał/a:
A jeśli chodzi o kobiece, uwodzicielskie spojrzenie - to tak. Każda kobieta tak umie - i nie rzadko nawet sobie nie zdaje sobie z tego sprawy.

Takich spojrzeń tylko wypatrywać.


Taaak.Ale te spojrzenia mogą się w każdej chwili zmieć z miłych, zalotnych w takie, z których biją błyskawice albo kwaszą mleko...



Racadi - Pon Lis 07, 2005 09:49
Moim zdaniem to nie oczy, a mowa całego ciała (mimiki, gestów, podświadomych odruchów) odpowiada za to, jak wiele z naszych intencji pozwolimy odczytać. Jedni potrafią nad sobą panować, inni nie, a zdolność prawidłowego odczytywania ludzkich stanów emocjonalnych oraz panowania nad własnymi to oczywiście inteligencja emocjonalna.
Jeśli kłamca nie potrafi panować nad mową ciała i emocjami, w jego słowo nikt nie uwierzy, bo pamiętajmy, że przekaz werbalny tylko w 10% odpowiada za skuteczność komunikatu interpersonalnego.

Co do oczu: Z psychologii - Istnieje mit, stereotyp, w którym jest jednak ziarnko prawdy, że najwięksi kłamcy i niegodziwcy kryją się za błękitnymi, lazurowymi wręcz oczyma.



Erill - Pon Lis 07, 2005 11:27

Co do oczu: Z psychologii - Istnieje mit, stereotyp, w którym jest jednak ziarnko prawdy, że najwięksi kłamcy i niegodziwcy kryją się za błękitnymi, lazurowymi wręcz oczyma.

Noo. Tu jest akurat dość duże to ziarno prawdy. Sama się spotkałam ze zbyt wieloma ludzmi o niebieskich oczach, któzy posiadali cechy o jakich mówisz. Ale co ciekawe - w większości byl to mężczyźni...

Natomiast jeśli chodzi o mowę ciała - tak, rzeczywiście ona w dużym stopniu odpowiada za nasze intencje - jakby na to nie patrzeć bardzo sprora cześć ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy, że po ich gestach tak widać i też spora cześć ludzi nie umie z tych gestów czytać...
Ale... uważam, że jednak jest w oczach coś takiego, co pozwala Ci się w jakimś stopniu zorientować z kim masz do czynienia... Bo, nie na każdym dasz radę sprawdzić mowę ciała - tu prosty przykład, osoba na wózku. Ma bardzo, ale to bardzo ogranicone możliwości owej mowy ciała...
Tak włąściwie to na odczytanie tych intencji<po części charakteru>składają się te wszytskie elementy - oczy, spojrzenie, mowa ciała, zachowanie...



Qrchac [ZW] - Pon Lis 07, 2005 13:06
Chyba powoli odchodzimy od głównego tematu - tu nie chodzi jak gestykuluje człowiek kiedy kłamie i czy to 10 czy 50% jego wiarygodnośći - większość osób nie zwraca uwagi na takie rzeczy. Tu chodzi o to, czy kiedy spojrzysz komuś w oczy potrafisz rozpoznać jakie uczucia w nim drzemią a może nawet czy jest dobym czy złym człowiekiem.
Sam twierdze, że z oczu można wiele wyczytać - i bynajmniej nie dla tego że wiem kiedy spojrzy w prawo to kłamie bo to wskazuje na użycie cześci mózgu, który nie odpowiada za pamięć (lub odwrotnie). Chodzi o ich wyraz: czy są "zimne", czy się "uśmiechają"... W oczach można wiele wyczytać, tam odbijaja się nasze emocje, pragnienia. Tylko trzeba umieć to dostrzec - trzeba widzieć a nie patrzeć.
Co do koloru oczy to jest jedna wielka bzdura - ktoś o piwnych oczach może kłamać równie dobrze ktos o niebieskich. Patrząc na to z drugiej strony to właśnie ludzie o ciemnych oczach lepiej klamią - ich kłamstwa pozostaja nie odkryte i są brane jako prawda czyli są w tym lepsi od jasnookich - stek bzdur.



Racadi - Pon Lis 07, 2005 15:58
Chyba powoli odchodzimy od głównego tematu - tu nie chodzi jak gestykuluje człowiek kiedy kłamie i czy to 10 czy 50% jego wiarygodnośći - większość osób nie zwraca uwagi na takie rzeczy. Tu chodzi o to, czy kiedy spojrzysz komuś w oczy potrafisz rozpoznać jakie uczucia w nim drzemią a może nawet czy jest dobym czy złym człowiekiem.



Qrchac [ZW] - Pon Lis 07, 2005 17:26
Ja doskonale rozumiem co napisałeś. Liznąłem podstawy psychologii więc wiem to i owo. Moje stwierdzenie, że odchodzimy od tematu odnosi się do tego, że rozmowa zaczyna się przeradzać w topic o mowie ciała i jej znaczeniu a nie o tym czy cokolwiek potrafisz "wyczytać" z oczu innego człowieka. Więc to raczej to nie ja niezrozumiałem posta.
Szanuję Twoją opinię ale się poprostu z nią nie zgadzam. Oczywiście nie przeczę, że mowa ciała mówi dużo o osobie ale mi chodzi konkretnie o oczy. Dlatego pominąłem ten temat.
Wierze, że tych proporcji nie wziąłes z powietrza - nigdy tego nie robisz, często nawet wklejasz cytaty z encyklopedii i innych źródeł, Więc zapewne ta informacja jest również oparta o wiedzę książkową.
Jak napisałem wcześniej o "wyrazie oczu":

Tylko trzeba umieć to dostrzec - trzeba widzieć a nie patrzeć.



Erill - Pon Lis 07, 2005 18:50
Uważam, że po wyglądzie oczu nie jesteśmy w stanie stwierdzić niczego o drugim człowieku, chyba poza faktem, że nawciągał nosem amfetaminy tudzież koksu, albo że ma jakąś ze wspomnianych przez Avallacha chorób, przy czym wydaje mi się, że do potwierdzenia tego ostatniego niezbędna jest odpowiednia aparatura.



Efialtis - Pon Lis 28, 2005 07:28
Jak mniejszość w tym temacie powiem: TAK oczy to zwierciadło duszy. Sposób patrzenia na swiat nie nie jest chwila, to ciąg przemyśleń odbijających się na naszym obliczu, którego centrum znajduje się w ślepkach. Zawsze najpierwiej zerkamy w ślepka, widać w nich wszytskie emocje, a jeśli nie są dokładne patrzymy na usta, po ich wyracie poznamy resztę A teraz przykład. Bywa tak, ze człowiek idzie na wojnę. To co widzi, różnie na niego wpływa, lecz zazwyczaj w mądrych książkach zwraca się uwagę na oczy tejże postaci. Zazwyczaj są smutne, melancholijne, zmęczone, czasem drzemie w nich jakiś wyrzut typu "dlaczego mnie tam wysłaliście, dlaczego ja to musiałem/łam zrobić?". Zauważcie też, że oczy zakochanych błyszczą inaczej, nawet, gdy jest jakieś zmartwienie, zawsze tlisię w nich ten płomychek wiary, iskierka nadziei, że ktoś kocha i torszczy się. Zauważcie też, ze oczy, to chyba jeden z niewielu narządów, który zmienia się na tyle mało, ze ejsteśmy po nich w stanie po latach poznać człowieka. Dzięki temu, ze mój chłopak zna mojeoczy znajdował mnie na zdjęciach nawet ze żłobka Oczy to chyba majważniejsza część twarzy, jeśli chodzi o komunikację międzyludzką, kryje się w nich nasze życie, jak i chwilowy stan emocjonalny, a nawet, jak już ktoś powiedział, stan zdrowia ciała. To fascynujący narząd, na podstawie którego mozemy poznać niemalże żywot drugiej osoby
Powered by WordPress, ©