ďťż
Tortury




Taliana - Sob Kwi 10, 2004 20:19
Czesto sie zdarza podczas sesji ze tortury sie przydaja. Czy to mg kiedy to druzyna laduje w lochach, czy druzynie kiedy to lapia jakiegos osobnika ktory nie chce zeznawac. Moze znacie jakies ciekawe i wymyslne tortury?





Omen105 - Nie Kwi 11, 2004 07:43
ok, to ja wam podam może te bardziej znane ale jakże skuteczne.

Powiesić delikwenta za rece i nogi lekko rozciagnietego. Pod nim posadzić bambusa. (bambus rośnie 8cm/dzien )

Zrywanie praznokci. (ew. wbijanie czegos pod nie)

Przypalanie jednej i drugiej płci wiadomych części ciała. Najlepiej jakims kawałkiem rozgrzanego do czerwoności metalu (brrr...)

Przypalanie gałki ocznej. (ew. wbijanie szpilek w oko jeszcze przez powieke)

Piłowanie zebow, ale to popularne.

Wbijanie czegos na wylot w dziąsła tuż pod zęby. (ew. w zeby)

... Hm...na razie tyle, jak mi coś wpadnie do głowy do chetnie opowiem ale ja w tym temacie wole Tal posłuchać bo ona jest w tym lepsza na pewno



Krog - Nie Kwi 11, 2004 08:27
hehe tortury fajna rzecz ja raczej nie torturuje a przeprowadzam eksperymentalne eksperymenty. Plus robienia ich na jencach jest taki ze nie trzeba pieniedzy na znieczulenie wydawac. zesto przerabiam ludzi np. Podcinanie uszu, Przeszywanie dlonie (lewa na miejsce prawej i na odwrot) czasami zdaza sie jakas tortura ale na tym lepiej zna sie nasz asasin z regoly jest to: Przypalenie genitali, lamanie palcow, powieszenie kogos za nos na drzewie (fajnie wyglada ale nos urywa sie po jakis 50 sekundach) no i oczywiscie na zakonczenie zasypania delikwenta po szyje w ziemi obok jakiegos mrowiska, ponacinanie skory i pokropienie woda z cukrem no i oczywiscie knebel (raz zrobilismy bez no i byl straszny chalas a w lesie nie wolno krzyczec ) To najpoularniejsze metody jakie stosujemy. Nie ma ich moze zbyt duzo i nie sa wymysle ale z regoly skutkuja



Entless - Wto Kwi 13, 2004 14:34
Tortury...hmmm....najlepsze na wyciagniecie informacji
kolesia za nogi lina do gory i maczuga albo czyms z kolcami i gramy
Zabawa dla dwoch osob...





Krog - Wto Kwi 13, 2004 14:49
re VEHaGN: To z tym krzeslem to naprawde fajny pomysl ale czy gosciu moze cos mowic siedzac na rozgrzanym do bialosci krzesle ? Bo ja to bym krzyczal i krzyczal i pewnie umarl z bolu



Krog - Wto Kwi 13, 2004 18:56
a propo wiedzm: Topimy ja jak przezyje to znaczy ze jest wiedzma i ze trzeba spalic a jak nie przezyje no to trudno przynajmniej tradycji stalo sie zadosc



Aramil - Czw Kwi 15, 2004 13:56
pytanie nie powinno brzmiec czy znacie jakies tortury, ale czy jestescie na tyle mocni zeby patrzac drugiej osobie w oczy, slyszac jej jeki i blaganie o zycie moc ja torturowac hehehe



Krog - Czw Kwi 15, 2004 14:13
hehehe... propo rortur przypomniala mi sie jedna zabawna scenka. NAsz barbarian torturowal jakiegos szpiega a my sobie patrzymilsmy. Gosc byl niesamowicie twerdy. Lamaniepalcy, wypalanie oczu, miazdzenie nadgarstkow nic nie dawalo. Wiec barbarian sie wkuzryl i zabil goscia. My wkurzeni pytamy sie MG coto byl za gosciu i dlaczego nic nie powiedzial bo to niemozliwe zeby caly czas totalnie milacza. Na to nasz MG: "A czy aby przypadkiem nie zapomnielisci wyjac mu knebla z ust "



Taliana - Czw Kwi 15, 2004 15:01
No coz takie wpadki tez sie zdarzaja druzynom. Moja postac ostatnio torturowali, nie pamietam jak sie nazywa to krzeselko na ktorym ja posadzili. Z tylu mialo taki cwiek ktory z kazdym przekreceniem prostowal jej kregoslup szyjny. Oczywiscie jako ze w interesie moim bylo milczenie trzymalam sie dzielnie. Na sile woli wypadlo mi 01 wiec bylam bardzo przekonywujaca w swojej wersji zdarzen. A wciskalam jakies bajeczki rowno. Niektorych nie zmalie sie torturami.



DragonGod - Pią Kwi 16, 2004 14:31
Wypadki i tortury chodza po ludziach....zdarzylo sie nawet na pal pewnego delikwenta nabijac......ale jak stwierdza ze to nie tylko grozba to trzyma jezyk za zebami, do czasu....
Do czasu jak delikwent czuje bracanie pala we wnetrzu jego ciala na wysokosci serca :p



Taliana - Pią Kwi 16, 2004 15:55
Ja tam najbardziej lubie laskotac takiego delikwenta. A zeby sie za bardzo nie miotal (z autopsji znam to dobrze) to najpierw zwiazujemy mu raczki i nozki. Albo razem, albo przywiazujemy kazda konczyne do innej nogi lozka (ale to juz dla wybrancow jest) i jak juz mamy takiego delikwenta w miare unieruchomionego zakladamy knebel. Pytamy czy bedzie mowil. Ma pokiwac glowa tak albo nie. Zazwyczaj kiwa na nie, wiec zaczynamy laskotac. A ze ja przy tej torturze jestem bardzo delikatna dziala to ze zdwojona skutecznoscia. Po kilku minutach dreczenia takiej osoby, nawet wykrzyczec sie nie ma jak. Zadajemy to samo pytanie. Jak zgadza sie spiewac zdejmujemy knebel jak nie dalej dreczymy.

Z brutalniejszych pomyslow, oczywiscie nie obedzie sie bez przywiazania delikwenta. Najlepiej do pala albo przykuc do sciany. Zdejmujemy mu spodnie i majtki. Jego meskosc polewamy mlekiem i przyprowadzamy glodzonego przynajmniej dobe cielaczka. Cielak odrazu zweszy mleko i zabierze sie do ciagniecia. Niestety z taka sila i determinacja ze nie sprawi to zadnemu panu przyjemnosci. W dodatku bedzie gryzl jak sie zorietuje ze ssanie samo nic nie daje. A mleko bedzie wyssac probowal do skutku, zazwyczja konczy sie to urwaniem "wymiona" z ktorego to nieszczesne mleko nie leci.

Nie pamietam czy pisaliscie juz, ale jesli chodzi o dreczenie facetow wkladanie roznej srednicy pretow w cewke moczowa. Zaczynamy od tych najcienszych jako preludium dla doznan od tych wiekszych.

No a pozatym wiele wiele innych tortur wspomnianych przez was wyzej.



Nekro - Wto Lip 06, 2004 11:54
terz mam kilka pomysłów na tortury.Rozbierasz koleśa do naga ,nabrzuch dajesz mu szczura kturego przykrywasz jakimś Tobołkiem.Zaczynaszprzygrzewać od góry tobołka. Szczorowi robi się gorąco i prubuje ucieknąć. Zaczyna robić tunek w brzuchu koleśa arz nie przejdzie na wylot lub się uwolni



VEHaGN - Wto Lip 06, 2004 12:18
Widze że oglądałes "Za szybkich, Za Wściekłych"
Dobra metodą jest zawiesić kolesia do góry nogami, na głowe nałozyc worek ze szczurami, a pózniej słuchać co typ ma nam do powiedzenia, mozna też wrzucic kolesia do ciasnego dołu wypełnionego wodą o jakies 2 cm, powyżej wzrostu ofiary, po czym zatrzasnąć nad nim klapę, dla większego efektu mozna powrzucac tam rózne paskudztwo przysysające się do ciała, ważne aby dół był na tyle ciasny, aby koles nie miał zbyt dużego ruchu. Po około 30-60 minutach koleś zacznie szaleć z paniki, wtedy go wyciągamy, odczepiamy od niego paskudztwo i pytamy, jesli nie chce mówić powtarzamy sytuacje tym razem jednak na jego oczach wrzucamy do wody jakiegoś groznie wyglądającego węża lub piranie Koles na pewno zacznie mówić



ZHARRLAX - Czw Sie 26, 2004 21:36
Ja też, ja też mam pomysł!!!
Jeżeli jakiś uparty NPC nie chce mówić, to możemy go ogłuszyć, wynieść gdzieś do lasu (po drodze jakby się budził to jeszcze raz go kamykiem w łeb) no i gdy zajdziemy w totalną głuszę to można go przywiązać do drzewa i zakneblować pu japę. Następnie warto udać się do karczmy, aby sobie przez tydzień powypoczywać i wogule , a jak po tygodnu wrócimy do drzewa, do którego był przywiązany nasz kochany zakładnik to wtedy odkneblowujemy go, dajemy z kolanka w brzuchol i pytamy o co chcemy - efekt murowany!!!



Shiloh - Pią Sie 27, 2004 08:31
- Jeżeli my się zabieraliśmy za torturowanie kogoś w rpg to zaczynaliśmy od łamania palcy albo wbijania sztyletu pod paznokieć.
- Ktoś napisał o sposobie na bambus, który rośnie bardzo szybko (w Wientamie wkładano takie bambusy w ... no wiecie).
Jest jeszcze jedna i uwierzcie mi, że okropna tortura - moczy się ręcznik albo coś takiego (np. szmate długą). Wkłada kolesiowi do ust a potem non-stop leje mu do buzi wode. Pijąc połyka on szmate (co nie jest może aż tak bolesne). Ale jak już wejdzie ona prawie cała to wtedy szybkim szarpnięciem wybiągamy całą (to jedna z najbardziej bolesnych tortur - podobno bardzo skuteczna).



VEHaGN - Pią Sie 27, 2004 08:58

Jeżeli jakiś uparty NPC nie chce mówić, to możemy go ogłuszyć, wynieść gdzieś do lasu (po drodze jakby się budził to jeszcze raz go kamykiem w łeb) no i gdy zajdziemy w totalną głuszę to można go przywiązać do drzewa i zakneblować pu japę. Następnie warto udać się do karczmy, aby sobie przez tydzień powypoczywać i wogule , a jak po tygodnu wrócimy do drzewa, do którego był przywiązany nasz kochany zakładnik to wtedy odkneblowujemy go, dajemy z kolanka w brzuchol i pytamy o co chcemy - efekt murowany!!!
Przez ten tydzien to typek może nam umrzeć z głodu, wyziębienia organizmu, z paszczy jakiegos zwierza, lub tez zostanie znaleziony przez jakiegos lesnika czy nawet banite który zapewne zwróci mu wolność, a wtedy typek zasadzi sie na nas i wrazi nam strzałe między łopatki, albo po prostu ucieknie. Pozatym rzadko mamy tyle czasu aby sobie pozwolić torturowac typa przez tydzień, a jesli już go mamy to mozna wymyslec 100 bardziej bolesnych i przerażających sposobów niż zostawienie kogos w lesie...



Shiloh - Pią Sie 27, 2004 09:02
Zgadzam się z VEHaGNem. Taka tortura jest trochę bez sensu. Pozatym jakieś zwierze mogłoby się dobrać do naszego więźnia i po tygodniu mogli byśmy nie mieć komu zadawać pytań.

A prawde mówiąc wystarczy kazać gościowi kopać własny grób. Nawet jak będzie twardy to będzie kopał do końca. Ale jak zaczniecie zakopywać to będzie śpiewał - gwarantuje!



Sodar - Pią Sie 27, 2004 09:20
Moi koledzy mieli bardzo fajna torture. Wkłdali gościowi do ust butelke ognia alchemicznego a potem jak ie chciał mówić to pięściami po brzuchu go lano. ;] Nie wiem kto byłby na tyle twardy żeby to wytrzymać.

A c oszmaty to coś o tym wiem. Jak mi zoperowali złamany nos to mi chyba z kilka metrów takiego malutkiego bandarza do dziurki od nosa wsadzili. Ja tego nie widziałem a ajk mi to wyjmowali to patrze a doktor ciagnie i ciągnie a bandaż chyba nie ma konca Omal sie nie popłakałem, a ja twardy jestem ;] POdobno wiekszość ludzi wrzeszczy nawet przy czymś takim.



Wiedźma - Sob Sie 28, 2004 14:25
Skuteczne będzie odcinanie po kawałku różnych części ciała tępym narzędziem, po czym w rany wbijanie nasączonych trucizną wykałaczek. Baardzo bolesne. Jeśli mamy więcej niż jednego torturowanego, to dobrze jest, by jego towarzysz przyglądał się naszym poczynaniom. To szybko rozwiązuje język.



ShogunSan - Sob Sie 28, 2004 14:28
Jak coś mniej drastycznego, polecam przypalanie pięt rozżarzonymi węglami



Branwen - Sob Sie 28, 2004 14:48
Nikt tu jeszcze nie wspomniał o starym, dobrym obdzieraniu ze skóry . Dodatkowy efekt daje posypanie obdartej części ciała solą albo polanie octem...
Kiedyś obiły mi się o uszy wiadomości o tzw. krześle czarownicy, czyli urządzeniu, które było nabijane metalowymi kolcami, sadzało się na nim delikwentkę, a dla lepszego efektu rozgrzewano kolce umieszczonym w konstrukcji palnikiem. Druga wersja tego narzędzia tortur wuglądała tak, że pod krzesełkiem znajdowała się śruba, którą wkręcało się we wnętrzności wiedźmy np. centymetr na dzień dopóki nie zaczęła mówić. Problem w tym, że takie wymyślne zabawki trzeba najpierw zbudować...



Maivoineor - Nie Sie 29, 2004 11:27
Najlepszą torturą jest oddziaływanie na psychikę. Jezęli chodzi o swiat Forgotten, to nie brakuje w nim iluzji. Najlepsze są iluzje, bo nie musisz torurować, że by wyciągnąć z niego wszystko.. nawet sam ci powie. Jest też kwestia iinego oddziaływania psychicznego:
- Ktoś słyszał o kropli wody spadającej na czoło? Doskonała tortura, długotrwała, ale przynosi pewne skutki bez narażenie jegomościa na okaleczenie, czy też śmierć.
- Grożby, wmawiania, namawiania.. wszystko to, co działa na psychikę, czasami dobry blef ułatwi całą sprawę.
- Gwałt. Mężczyźni mają gorzej, gdy zostaną wykorzystani przez mężczyzn, żaden gracz tego nie zdzierży, oczywiście.. żaden normalny.

W sumie psychicznych jest wiele, za przykład wam niech posłuży "Wechikuł czasu" nakręconego na podstawie książki Welsa.

- Bicie wielką księgą. (Na faktach, policjanci biją książkami telefonicznymi, nie ma śladów a boliiii....)
- Kanibalizm: Odcinać kwałki torturowanego, podpiekanie i jedzenie na jego oczach (Hanibala każdy zna), dobre dla ras, którym nie robi różnicy co jedzą.
- Batorzenie
- Kamienowanie
- Staw z pijawkami.. nikt chyba nie lubi jak coś oślizgłego, w duzej ilości przyczepia się i ssie krew
- W japoni, torturą było zamykanie do klatki i trzymanie w wodzie. Hmm..
- Głodzenie
- Zakopywanie w piasku na pustyni (Viva la Legion cudzoziemski)
- Mnóstwo, naprawdę mnóstwo spraw za pomocą magii.. do koloru i wyboru, tylko wyobraźnia nam granicą.
- Wszelakie łamanie kołem
- Rozciąganie
- Żelazna dziewica
- Wieszanie za nadgarstki
- Dociskanie śróbą żelaznej obręczy na głowie
- Kiedyś widziałęm fajne więzienie w kosmosie. Statek tak się kręcił, zę raz było przeraźliwie zimno, a raz gorąco. Nawet nie zdajecie sobie sprawę co to robi z ciałem ludzkim. Można to odpowiednio dostosować do Forgottena.
- Wieszanie na hakach
- Nie ma to jak opowolne zjadanie przez jakiegoś grzyba, galaretę...
- Swędzenie.. doprowadza do szaleństwa.
- Zaklejenie powiek, tak, żeby nie można ich zamknąć.
- A brak snu (Wystarcza nie pozwolić zasnąć), to sprawia, że człowiek się do wszystkiego przyznaje, nawet do tego co nie zrobił.

Najlepsze są chore zabawy, działają i na psychikę i na ciało:

Jak chcecie więcej, to służę...



Prokariot - Czw Gru 02, 2004 20:48
jestem pewien ze NAJLEPSI w torturach sa wampiry z klanu Tzimisce.(drowy im nawet do piet nie dorownuja )
Poniewaz przez znieksztalcenie moga z cialem czyims lub swoim zrobic niemalze wszystko na przyklad:
-zamiast reki zrobic mu stope, lub na odwrot, lub colwiek innego "dorobic" mu gdzies indziej
-spowodowac ze jego kosci sie wydluza, a ciala nawet nie ruszac, kosci zrobia swoje
-sciasniac skore na jego ciele, az zacznie pekac z rozciagniecia na kosciach
-zrobic dziure w jego ciele, ale taka naturalna nie chodzi mi o wbicie korciaga i pokrecenia nim
-zmniejszac jego kosci, tak zeby skora na nim sie marszczyla, marszczyla...
-wziac jakiegos truposza, najlepiej troszke rozlozonego, i "przykleic" jego cialo do ciala torturowanego, watpie zeby chcial chodzic z rozlozonym trupem-syjamskim bratem/siostra
-zrobic cokolwiek innego z jego cialem, kosccem, ale wiecej juz mi sie nie chce wypisywac bo mozliwosci jest wpi***

Co do psychicznych tortur rowniez wampiry sa najlepsze , prawdopodobnie klan Baali, potrafia wejrzec w podswiadomosc ofiary i poznac jej najglebsze leki, slabosci potem uzyc strachu przed otchlania i mowiac do ofiary wywolac w niej szal, panike, czy co tam bedziecie chcieli, a jest to zwiazane z TERROREM , dalej mozecie rzucac plomieniami, aby przekonac ofiare ze jest sie kreatura szatana, dalej mozna wyciagnac bestie wampira na powierzchnie, albo po prostu rzucic na ofiare przeklenstwo, ale to nie jest przydatne w innych momentach(obniza ktoras z cech ofiary do wartosci 0 na czas zalezny od ilosci sukcesow w rzucie koscmi, czas klatwy moze trwac od nocy na wiecznosc).

Podobnie klan Ravnos - wladcy iluzjii, podobnie, aczkolwiek inaczej.

Nastepni mistrzowie tortur psychicznych Malkavianie z ich demencja moga przelac swoje szalenstwo na swoja ofiare, moze przycmic zmysly ofiary, wywolac u niej pewne halucynacje ktore beda przedstawiac demony, jakies mary, lub istoty z przeszlosci. Na wyzszym poziomie mozna wywolac u ofiary kilka zaburzen psychicznych(wielokrotna osobowosc, mitomania, regresja, perfekcjonizm, nadkompensacja, obsesja, paranoja, amnezja, cyklofrenia, mania wielkosci, moga byc tez wymyslone przez was ).

Poza tymi klanami ktore wymienilem jest jeszcze kilka "miazdzacych" w torturach, ale ten post by sie zdeka rozciagnal troszke jakbym chcial wszystkie dyscypliny opisywac i ich zastosowanie w torturach .



Xin [ZW] - Pią Gru 03, 2004 10:23
Delikatnie mówiąc to głupoty trochę piszesz. Choćby dlatego, że nic co może zrobić dowolny Wampir, nie jest niemożliwe dla np. Maga. Stąd wniosek, że Mag może być dużo wydajniejszy w torturach. Poza tym podejście Drowów i Tzimisce do tej czynności jest diablo inne i wydaje mi się, że porównywanie mija się z celem.



Shiloh - Pią Gru 03, 2004 10:38
Zapomnieliśmy tu o jeszcze jednym bardzo dobrym sposobie torturowania psychicznie.

Bierzemy grupke ludzi na których bardzo zależy osobie, którą torturujemy i powoli zaczynamy zabijąć ich na jej oczach. Najlepiej na koniec zostawiamy tych, na których najbardziej mu zależy.



Prokariot - Pią Gru 03, 2004 16:32
O sorry na smierc zapomnialem o Magach. Wiec Mag moze zrobic wszystko(jesli mu sie to uda ) z rzeczywistoscia, ale tych to nie trzeba opisywac, w koncu ksztaltuje rzeczywistosc i tyle . Sami sobie wyobrazcie.



ShogunSan - Pią Gru 03, 2004 17:31
Tortury... hmmm. Nie wiele przydarzyło mi się podczas mojej zabawy z RPG sytuacji, w których do wyduszenia informacji posunąłbym się do aż tak drastycznego momentu. Bo tortury, co by się nie powiedzaiło, są drastyczne. Miałem taką okazję raz - jeden jedyny raz musiałem kogoś torturować. I muszę przyznać, że dałem ciała, bo za mocno naciągnąłem stół rozciągający i nie zdążyłem mu zadać nawet jednego pytania Od tego czasu wolę terror i szantaż, nie tortury



Kojotes - Nie Gru 05, 2004 10:36
Czytałem gdzieś, że jedna ze skuteczniejszych tortur sa... laskotki! Sam nie mogłem uwierzyć, ale podano metodę: przywiazywano lezacego delikwenta do czegos, a nogi wkladano mu w dyby, po czym polewano stopy woda z sola i wpuszczano do pomieszczenia koze. Koza, zlizujac slona wode, byla "katem".
Inna ciekawa trotura jest miazdzenie stop w tzw. hiszpanskich butach.



Fonario - Nie Gru 05, 2004 12:14
Robienie małych dziurek w ciele,nalewanie substancji łatwopalnej lub kwasu.
Powolne wyrywanie wszystkich włosów.
Rozciąganie i rozrywanie skóry.
Odcinanie ofierze kawałków ciała i kazywanie jej ich zjeść.
Wrzucenie szczęśliwca do studni i zawieszenie liny o 10cm wyżej niż może dosięgnąć.
Wbijanie drucików w ciało i ich przesuwanie wgłąb.
Poddawanie wielkiemu hałasowi.
Wszywanie czegoś w ciało.
Cięcie cieniutkim nożykiem.
Wszycie w martwe ciało np. łosie.
Ciemnica.
Powered by WordPress, ©